Ponad minimum

Lepiej, gdy samorządy mają możliwość samodzielnego budowania partnerstw służących wspólnym przedsięwzięciom. Taki model gwarantuje większą trwałość, nawet po ustaniu finansowania zewnętrznego – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego. 

Kontrakty Samorządowe to autorska koncepcja województwa na kreowanie polityki terytorialnej.  

Terytorializacja w polityce spójności to nic innego jak dostrzeganie różnic regionalnych i lokalnych oraz umiejętne adresowanie wsparcia do poszczególnych obszarów, z uwzględnieniem zarówno ich potencjałów, jak i barier rozwojowych. Terytorialny wymiar wsparcia w polityce spójności po 2020 r. jeszcze zyska na znaczeniu. Kontrakty Samorządowe są więc znakomitym laboratorium, w którym można sprawdzić, jak działają takie instrumenty. Stanowią także ćwiczenie dla samorządów z podejmowania wyzwań, których skala wykracza poza granice gminy czy powiatu.

Czyli samorządy nie ograniczają się do własnego podwórka, tylko szukają możliwości rozwoju w partnerstwie?

Dokładnie. Samorządy zrozumiały, że wiele problemów trudno rozwiązać samodzielnie. Dlatego trzeba rozmawiać z sąsiadami i budować partnerstwa. Kontrakty Samorządowe pokazały, że gminy i powiaty na Pomorzu Zachodnim potrafią wspólnie wypracować strategię rozwoju.

W innych regionach tak się nie dzieje?

Są różne modele. Niektóre z regionów posiadają podobne instrumenty. W innych odgórnie wyznaczono grupy samorządów, które powinny tworzyć wspólne projekty. My postawiliśmy na inicjatywę oddolną. Wyszliśmy z założenia, że lepiej, gdy samorządy mają możliwość samodzielnego budowania partnerstw służących wspólnym przedsięwzięciom. Taki model gwarantuje większą trwałość, nawet po ustaniu finansowania zewnętrznego. Jeżeli zawiązuje się partnerstwo dla rozwijania potencjałów i likwidowania problemów, to jest ono solidniejsze.

Zachodniopomorskie postanowiło wesprzeć sześć Kontraktów Samorządowych. Co w nich zaplanowano?

Każdy Kontrakt Samorządowy nakreśla w swojej strategii cele, dla których wspólnym mianownikiem jest rozwój gospodarczy danego obszaru. Nieodzownym elementem Kontraktu są wiązki projektów: przedsięwzięć zarówno infrastrukturalnych, związanych z uzbrajaniem terenów inwestycyjnych, z zakresu transportu publicznego, czy też związanych z potrzebami zachodniopomorskiego rynku pracy. Stąd wśród zgłaszanych w Kontrakcie projektów są również takie, które koncentrują się na zwiększeniu mobilności pracowników czy rozwoju programów nauczania, zwłaszcza w szkołach zawodowych. Nowoczesne szkolnictwo zawodowe musi odpowiadać na zapotrzebowanie lokalnego biznesu. I to dobrze, że tak wyraźnie widzą to nasze samorządy, chcąc inwestować w edukację.

Przyznano wsparcie na projekty zgłoszone przez poszczególne partnerstwa?

Niemal wszystkie umowy w ramach Kontraktów Samorządowych zostały już podpisane. Dotychczas dofinansowaliśmy 92 projekty, przeznaczając na nie z RPOWZ ponad 120 mln zł. Na pewno już dziś model Kontraktów dowodzi, że samorządy podnoszą swoje kompetencje i wzmacniają zdolność do prowadzenia szerszej polityki, niż tylko wykonywanie podstawowych zadań zapisanych w ustawach o samorządzie gminnym czy powiatowym. Wychodzenie ponad to minimum to ważny sygnał.

 

Mapa Kontraktów Samorządowych. W ramach Kontraktu Samorządowego realizowanych będzie 96 projektów priorytetowych o łącznej wartości dofinansowania 129 147 277,87 zł

 

Gdyby przygotować ranking najszybciej rozwijających się regionów Unii Europejskiej, które miejsce zajęłoby Pomorze Zachodnie?

Polskie regiony w Unii Europejskiej wyróżniają się pod względem dynamiki rozwoju. Co jest też udziałem Pomorza Zachodniego, chociaż jeszcze parę lat temu nie było to takie oczywiste. Z czwartej pozycji, którą pod koniec lat 90. XX w. zajmowaliśmy wśród polskich regionów, z PKB na mieszkańca między 101% a 104% średniej krajowej, w kolejnej dekadzie tylko spadaliśmy. Region rozwijał się, ale na tyle wolno, że wyprzedzali nas inni. Przezwyciężenie kryzysu, wywołanego przede wszystkim przez upadek Stoczni Szczecińskiej, wymagało czasu i żmudnej transformacji gospodarczego profilu regionu. Efekty ciągle trwającego procesu stały się zauważalne w ostatnich latach. Zgodnie z danymi dotyczącymi PKB za 2015 r. Pomorze Zachodnie znalazło się w trójce najszybciej rozwijających się województw. Rok 2015 był kolejnym z rzędu, w którym odnotowano wzrost PKB w naszym województwie – wyższy niż średnia dla kraju. To dobry prognostyk na kolejne lata i potwierdzenie, że zbudowanie solidnej oferty inwestycyjnej i dobry klimat dla przedsiębiorczości na Pomorzu Zachodnim przynoszą rezultaty. Dowodzi też tego spadające bezrobocie, z najniższym poziomem w historii naszego regionu.

Czy region może zdyskontować sąsiedztwo z Niemcami?

Wschodnie landy Niemiec stoją przed podobnymi wyzwaniami związanymi z demografią czy rozwojem gospodarczym, jakim i my musimy stawiać czoła. Choć różni nas na pewno skala zjawisk. To stwarza przestrzeń do współpracy pomiędzy przedsiębiorcami, samorządami, działaczami społecznymi czy animatorami kultury, ale również między zwykłymi mieszkańcami pogranicza. Nie ma natomiast co ukrywać, że Szczecin jako największy ośrodek w tym układzie transgranicznym, ze swymi funkcjami metropolitalnymi, ma potencjał dla dynamizowania współpracy. Przyciąga turystów, zakupowiczów, ludzi poszukujących dostępu do kultury wysokiej, przedsiębiorców także z niemieckiej strony granicy. Rozbudowa połączeń transportowych, drogowych i kolejowych oraz zwiększenie możliwości rozwoju zespołu portów Szczecin–Świnoujście może spowodować, że Pomorze Zachodnie i jego stolica staną się istotnym graczem gospodarczym w tej części Europy. Na potrzebę rozwoju relacji społeczno-ekonomicznych z landami niemieckimi i aglomeracją berlińską wskazujemy w celach kierunkowych aktualizowanej obecnie Strategii Rozwoju Województwa. 

W Świnoujściu rozpoczął pracę terminal gazowy. Jakie to ma znaczenie dla rozwoju województwa i dla bezpieczeństwa energetycznego?

Terminal w Świnoujściu to ważny element w polityce energetycznej kraju, w ramach której dążymy do zwiększenia dywersyfikacji źródeł pozyskiwania przez Polskę energii. Jego lokalizacja na Pomorzu Zachodnim to duży atut. Będziemy wspierać w miarę możliwości, którymi dysponuje samorząd regionalny, działania na rzecz dalszej rozbudowy terminala LNG. Rozbudowę nabrzeża do reeksportu gazu zapowiadały w ostatnim czasie władze Zespołu Portów Szczecin–Świnoujście. Pozostaje czekać w realizację zapowiedzi.

Zależy nam, by rozwijały się wszelkie przedsięwzięcia zmierzające do wzrostu wykorzystania gazu, tak aby mógł stać się on kolejnym kołem zamachowym gospodarki Pomorza Zachodniego. To m.in. dalsza rozbudowa gazowych sieci dystrybucyjnych. Dla wykorzystania potencjału terminala LNG kluczowy jest też rozwój połączeń transgranicznych, głównie ze złożami Morza Północnego. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na zagrożenia związane z planowaną budową gazociągu Nord Stream 2. Nasze zaniepokojenie wywołuje nie tylko potencjalne ograniczenie możliwości rozwojowych portu Szczecin–Świnoujście wskutek przecięcia przez gazociąg toru podejściowego dla większych statków, ale także wpływ jego budowy na obniżenie bezpieczeństwa energetycznego Polski i Unii. Stąd z mojej inicjatywy w Komitecie Regionów powołano międzyregionalną grupę ds. gazociągu Nord Stream 2. Weszło do niej blisko 20 członków z 11 krajów, chcących podjąć temat tego kontrowersyjnego projektu. Powierzono mi przewodniczenie pracom grupy, która ma szczegółowo przeanalizować konsekwencje budowy gazociągu.

Zachodniopomorskie było liderem pod względem produkcji energii z farm wiatrowych. 

Od lat zajmujemy pozycję lidera w rozwoju odnawialnych źródeł energii. Duży potencjał i bogate doświadczenia w zakresie rozwoju energetyki opartej na wietrze oraz biomasie spowodowały, że energetyka odnawialna stała się istotną gałęzią zachodniopomorskiej gospodarki. Uznana została za strategiczną dziedzinę dla rozwoju regionu, stanowiącą o jego konkurencyjności. Pojawiła się jednak bariera w postaci niestabilnej polityki państwa dotyczącej produkcji energii z OZE. Po wejściu w życie w połowie lipca ubiegłego roku ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych możliwości rozwoju tego sektora produkcji energii zostały radykalnie ograniczone. Jest to o tyle niezrozumiałe, że Polska nadal ma do zrealizowania zobowiązania wynikające z członkostwa w UE – do 2020 r. musimy osiągnąć 15-procentowy udział produkcji energii z OZE. Rozstrzygnięcia rządu dotyczące kierunków polityki energetycznej powinny być bardziej klarowne. Wciąż rozważany jest rozwój energetyki jądrowej, z której niektóre, bardziej rozwinięte od Polski kraje zaczynają rezygnować, m.in. z uwagi na koszty technologii. Ponownie pojawia się więc pytanie, czy nie jest zasadne, by w większym stopniu wspierać energetykę opartą na źródłach odnawialnych. Niemcy parę lat temu wyraźnie opowiedzieli się za inwestowaniem w produkcję energii z OZE. Koszty dystrybucji tej energii są mniejsze, poza tym rozproszone źródła zapewniają większe bezpieczeństwo.

W Kontrakcie Terytorialnym dla Województwa Zachodniopomorskiego była zapisana m.in. budowa drogi ekspresowej S6. Czy ten projekt jest zagrożony?

Większość odcinków S6 w naszym województwie jest obecnie w budowie. Problem dotyczy realizacji pomorskich odcinków tej drogi. W przyjętym w lipcu tego roku przez rząd Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (PBDK) realizacja odcinka Koszalin–Słupsk–Lębork została bezterminowo odsunięta w przyszłość. Ta decyzja stała się z kolei przesłanką do rozpoczęcia procesu usunięcia tego odcinka drogi S6 z Wykazu dużych projektów w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ).

Budowa drogi S6 na jej zachodniopomorskim i pomorskim przebiegu została wpisana do Kontraktów Terytorialnych dla obu województw, bo dzięki niej jeden z najbardziej wykluczonych komunikacyjnie obszarów Polski włączony zostanie do krajowej sieci transportowej. Priorytet dla tego projektu nadał również Dokument Implementacyjny do rządowej Strategii Rozwoju Transportu do 2020 r., określający hierarchię przedsięwzięć transportowych przewidywanych do wsparcia, głównie środkami europejskimi z perspektywy 2014-2020, zwłaszcza z POIiŚ. Z tym większym zdziwieniem odebrałem lipcową zmianę PBDK – dokumentu bądź co bądź tylko wykonawczego, którego podstawową rolą jest zapewnienie realizacji zapisów dokumentów strategicznych. W tym przypadku – wspomnianego Dokumentu Implementacyjnego. Warto tu wskazać także na pomijanie roli Kontraktu Terytorialnego, w którym rząd zadeklarował budowę S6 w obu województwach i który przecież nie podlegał w tym zakresie zmianom.

Wspólnie z samorządami województw pomorskiego i zachodniopomorskiego protestujemy przeciwko odłożeniu na bliżej nieodgadnioną przyszłość budowy tego odcinka drogi S6. Między bajki można włożyć mgliście przedstawiane przez rząd koncepcje zastąpienia na tym odcinku finansowania ze środków unijnych formułą PPP. Realnych szans na przyciągnięcie prywatnego partnera dla tej inwestycji nie ma.

Tam, gdzie jeszcze możemy podejmować kroki wobec tych rozstrzygnięć rządu, protestujemy. Formalny sprzeciw zgłosiliśmy wobec planowanego wykreślenia odcinka S6 Koszalin–Słupsk–Lębork z Wykazu dużych projektów POIiŚ. Wskazaliśmy, że rezygnacja z budowy drogi S6 na całym jej przebiegu podważa zasadność i efektywność wydatkowania środków UE na odcinki S6 będące już w fazie realizacji. Uzyskanie pełnego efektu społeczno-gospodarczego z tych inwestycji będzie bowiem możliwe wyłącznie przy realizacji wszystkich zadań zaplanowanych w ciągu drogi S6. O zmianie Wykazu dużych projektów decydować będzie Komitet Monitorujący POIiŚ. Mam nadzieję, że uważnie wsłucha się w nasze argumenty.

A jak przebiegają inne inwestycje w infrastrukturę transportową?

Dobrze nam się układa współpraca z PKP PLK. W lipcu tego roku zakontraktowaliśmy projekt remontu linii kolejowej 210 ze Szczecinka do Runowa Pomorskiego. To największa umowa co do skali projektu i wartości dotacji w historii RPOWZ. Prace już się rozpoczęły, przeznaczyliśmy na nie niemal 150 mln zł. Zaprocentowało to, że w perspektywie 2017-2013 sfinansowaliśmy studium wykonalności, które pozwoliło szybciej przygotować inwestycję. Magistrala po remoncie będzie dwutorowa, a pociągi będą mogły rozpędzić się do 120 km/h.

Projekt spółki PKP PLK idzie w parze z konsekwentnie realizowaną wymianą taboru kolejowego, zasilaną środkami RPO w poprzedniej i obecnej perspektywie. Dziś dysponujemy najnowocześniejszym wśród regionów taborem kolejowym.

Kontynuujemy rzecz jasna program modernizacji dróg wojewódzkich zapoczątkowany w perspektywie 2007-2013. To ważne uzupełnienie sieci transportowej dla dróg krajowych w zakresie obsługi społeczno-gospodarczej regionu, w tym również ruchu turystycznego.

Jako jedyni w Polsce w RPO zabezpieczyliśmy pieniądze na wsparcie transportu wodnego. Inwestycje, które zamierzamy współfinansować, będą ważnym uzupełnieniem dla kluczowych przedsięwzięć, zasilanych z poziomu krajowego, jak rozwój zespołu portowego, pogłębienie toru wodnego Szczecin–Świnoujście czy modernizacja Odrzańskiej Drogi Wodnej.

W największych miastach regionu realizowane są przedsięwzięcia związane ze zintegrowanym transportem publicznym, w większości zaplanowane w ramach Strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT). W pierwszej połowie roku udało się zakontraktować duży projekt, ważny dla ZIT Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego (SOM). Jest to węzeł przesiadkowy Łękno, kolejny etap trasy średnicowej Szczecina, który ma połączyć komunikację tramwajową i autobusową z transportem kolejowym w ramach Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej (SKM). Projekt stworzenia SKM ma duże szanse na uzyskanie finansowania z POIiŚ. Kolej metropolitalna będzie stanowić dla tego układu transportowego rodzaj szkieletu. Powstające na jej przebiegu centra przesiadkowe planujemy wspierać z Programu Regionalnego. Połączenia kolejowe zapewniające komunikację pomiędzy najważniejszymi miastami SOM, czyli Szczecinem, Policami, Gryfinem, Stargardem i Goleniowem, wprowadzą nową jakość w świadczeniu usług transportu publicznego w tej części województwa. 

Samorząd opracował i wdrożył Program Społecznik, który jest alternatywą dla „trudniejszych pieniędzy” z Programu Regionalnego.

Nie określiłbym Programu Społecznik alternatywą, a raczej ofertą uzupełniającą dla większych instrumentów, jakimi są zarówno RPOWZ, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, z Inicjatywą Leader włącznie, czy regionalny komponent Programu Rybactwo i Morze. Program, na który w 2017 r. przekazaliśmy ze środków województwa 1,5 mln zł, ma przede wszystkim wspierać inicjatywy lokalne, oferując niewielkie granty w przyjaznym dla wnioskujących, nieskomplikowanym systemie. Dotacje do 3 tys. zł zaoferowaliśmy lokalnym liderom i inicjatywom podejmowanym przez lokalne społeczności. Oni są siłą napędową budowania społeczeństwa obywatelskiego – takiego, które potrafi się samo organizować i rozwiązywać swoje problemy.

W pilotażowej edycji Społecznika wsparliśmy ponad 500 inicjatyw. Wśród nich znalazły się takie pomysły lokalnych społeczności, jak np. Piknik Lotniczy, Rajd Pana Samochodzika czy oglądanie spadających gwiazd. Dzięki Społecznikowi możliwe było zagospodarowanie przestrzeni na place zabaw, zorganizowanie zajęć informatycznych dla dzieci i młodzieży czy warsztatów z rękodzielnictwa. Mnogość i różnorodność inicjatyw wskazuje, że ten program pozwolił na wyzwolenie społecznej energii i fantazji. To mnie szczególnie cieszy.

Polityka spójności, rozmowy o tym, co będzie po 2020 r. – już się rozpoczęły. Jakie są widoki? Jest Brexit, kryzys spowodowany imigracją…

Podczas inauguracji tegorocznej edycji Europejskiego Tygodnia Miast i Regionów w Brukseli miałem okazję, na zaproszenie wiceministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego, prezentować przyjęte jeszcze w 2016 r. stanowisko polskich regionów dotyczące przyszłości polityki spójności. Minister przedstawił stanowisko rządowe. Wspólnie podkreśliliśmy, że polityka spójności jako kluczowa polityka inwestycyjna UE powinna obejmować wszystkie regiony i nadal być obecna w unijnym budżecie. Polityka spójności przynosi korzyści całej Unii. Jest też jedyną polityką będącą w stanie przeciwstawić się kryzysowi tożsamości europejskiej, a jej efekty są odczuwalne na poziomie lokalnych społeczności. Poprzez poprawę sposobu komunikowania o tym fakcie może być też siłą napędową dla promowania idei stojących za projektem europejskim.

Dziś wiemy, że polityka spójności jako taka nie jest zagrożona. Nikt nie mówi o jej likwidacji. Pod znakiem zapytania pozostaje to, jaki uzyska priorytet i jakimi pieniędzmi będzie operować. Do połowy przyszłego roku Komisja Europejska zaproponuje swoje rozwiązania legislacyjne.

Pod względem sprawności w wykorzystaniu funduszy Polska znowu lideruje?

Polska jest w gronie tych, którzy radzą sobie lepiej. Są kraje, które od 2014 r. jeszcze nie złożyły do Komisji Europejskiej żadnego wniosku o płatność. A Polska jest w tym zakresie dość zaawansowana. W wartościach bezwzględnych rozliczyła dotychczas najwięcej środków. To wynik tego, że jesteśmy największym beneficjentem polityki spójności. Ale nawet w relacji do wielkości otrzymanych pieniędzy znajdujemy się w gronie krajów, w których wydatkowanie środków jest wysokie. W przypadku RPOWZ nie identyfikujemy obecnie zagrożenia dla niewykonania zasady N+3. W naszym przypadku zadziała to po raz pierwszy w 2018 r. Obowiązywać będzie też w każdym następnym roku, co oznacza, że rokrocznie będziemy musieli rozliczać z Komisją Europejską kolejne części alokacji Programu. Są pewne sfery wsparcia, które dopiero w ostatnich miesiącach zostały odblokowane z uwagi na konieczność uprzedniego wypełnienia przez Polskę warunków wstępnych, np. w obszarze gospodarki odpadami czy projektów przeciwpowodziowych. Przed potwierdzeniem spełniania tych wymogów przez Komisję Europejską nie mogliśmy uruchamiać środków RPOWZ. Będziemy się starać nadrabiać ten czas.

Rozmawiał Jerzy Gontarz